poniedziałek, 8 Marzec 2021,
imieniny obchodzą: Beata, Julian

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Żadnej pracy się nie boję!”

Żadnej pracy się nie boję!”

data dodania: 2020-06-01 11:13:23

Pani Maria Grabowska, kobieta, która sama o sobie mówi, że żadnej pracy się nie boi. Jest nauczycielem i wiceprezes Zawierciańskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

JŁ.:Wiem, że obecnie działa Pani w Zawierciańskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku. Ja jednak chcia- łabym zapytać o przeszłość, jak wyglądała Pani kariera zawodowa?

MB.:Byłam nauczycielem przedmiotów zawodowych w zawierciańskim Zespole Szkół im. St. Staszica. Uczyam mechaniki i podstaw konstrukcji maszyn. Później sprawowałam funkcję wicedyrektora w tej samej placówce.

JŁ.:   Nie jest to typowa profesja dla kobiety. Skąd wzięło się u Pani zainteresowanie przedmiotami ścisłymi? 

MB.:Od zawsze uważałam, że tkwi we mnie zarówno pierwiastek żeński, jak i męski. Prace mechaniczne nie są mi obce. Potrafię sama przykręcić śrubkę, wyremontować mieszkanie. Jak mawiała Irena Kwiatkowska: „Żadnej pracy się nie boję!” 

JŁ.:Nie trudno się domyślić, że uczyła Pani samych, prawie już dorosłych, chłopców. Jakim była Pani nauczycielem?

MB.:Mówili na mnie „Mańka”. Myślę, że raczej się mnie bali. Przebijali mi opony w rowerze, a później naprawiali je na zapleczu pracowni. Chcieli w ten sposób uniknąć pytania. A ja pytałam i to według cyfr, na przykład dodawałam daty, mnożyłam i nikt nie mógł przewidzieć, kogo wywołam do odpowiedzi. Nienawidziłam ściągania. Nawet zadania na kartkówkach dostawali na małych karteczkach. Treści zadań się nie powtarzały, więc nie mogli ściągać. Po latach dowiedziałam się, że robili zakłady czy jak będzie 20 stopni mrozu to ja też przyjadę rowerem. Ja całe życie, wszędzie, jeżdżę rowerem. 

JŁ.:Jak było 20 stopni na minusie to też rowerem przyjeżdżała Pani do pracy?

MB.:Oczywiście! Nic nie mogło mnie powstrzymać, chyba że  furtka mi zamarzła i nie mogłam się wydostać.

JŁ.:W jaki sposób wykorzystuje Pani teraz swoje wieloletnie doświadczenie pracy w szkole?

MB.:Teraz, dzięki pracy w placówce oświatowej, jestem zorganizowana. W stosunku do ludzi jestem wymagająca i tolerancyjna, ale do pewnych granic. Cały czas się uczę, ukończyłam wiele warsztatów i szkoleń. Zdobyta wiedza służy do realizowania projektów ZUTW.

JŁ.:Jaką funkcję pełni Pani w Zawierciańskim Uniwersytecie Trzeciego Wieku?

MB.:Jestem wiceprezesem Uniwersytetu, liderem sekcji kulturalnej, organizuję wyjazdy do teatru, piszę wnioski o dotacje czyli tak zwane projekty .

JŁ.:Napisała Pani bardzo dużo projektów. Które z nich uważa Pani za najważniejsze?

MB.:Zdecydowanie są to projekty międzypokoleniowe. Dają one szansę seniorom na włączenie się w nurt życia społecznego m.in. w zakresie wspierania procesu edukacyjnowychowawczego dzieci i młodzieży. Relacje międzypokoleniowe wpływają korzystnie na obie strony. Chciałabym wymienić trzy ważne moje projekty międzypokoleniowe. Są to: ,,Ze szkła tworzone” projekt finansowany przez Gminę Zawiercie. Członkowie sekcji plastycznej UTW, dzieci i młodzież z miasta Zawiercie uczestniczyły w/w projekcie. Nasze słuchaczki uczyły dzieci wycinania, barwienia i stapiania szkła. Projekt został zakończony wystawą prac. Kolejny ważny projekt to ,,Stół – międzypokoleniowy” finansowany przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych. Brali w nim udział Seniorzy ZUTW i uczniowie II LO im H. Malczewskiej. W ramach tej inicjatywy napisaliśmy i zebraliśmy opowieści o przedmiotach związanych ze „Stołem”, których losy oddają historię naszych społeczności, naszych rodzin. Było ciekawie i twórczo. ,,Wyjście stołu” do mieszkańców i zagranie z mieszkańcami w grę Jadło biznes - opartą o regionalne potrawy Zagłębia okazało się sukcesem. Ostatni projekt, o którym chcę powiedzieć to „Sobie Potrzebni” dotowany z Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej w ramach programu rządowego na rzecz aktywności społecznej osób starszych ASOS na lata 2014-2020 – edycja 2017. Przedsięwzięcie stworzyło warunki do integracji między i wewnątrzpokoleniowej, obejmując seniorów 60+, jak i osoby młode w wieku do lat 16- tu. W ramach projektu odbyły się dwa wyjazdy edukacyjne, dwa rajdy piesze, warsztaty informatyczne, warsztaty udzielania pierwszej pomocy, animacji bajek oraz uroczyste spotkanie podsumowujące projekt.

JŁ.:Jest takie przedsięwzięcie, z którego jest Pani najbardziej dumna?

MB.:Z powstania grupy pn. ,,Spinacz”, której jestem liderem. Tworząc ją, pomyślałam jak mechanik, że przy pomocy małej siły jednego człowieka, ale długiego ramienia stworzonego z wielu ludzi, można dźwigać góry. Promujemy wolontariat seniorów i współpracę międzypokoleniową. Pomagamy dzieciom w nauce, organizujemy rajdy rowerowe czy pikniki. Grupa wolontariuszy pomaga mi w realizacji działań projektowych. W ten sposób łamiemy stereotypy, stwarzając nowy wizerunek seniora jako osoby pełnej energii i inicjatywy.

JŁ.:Projekt „BAS”, czyli Bezpieczny Asertywny  Senior porusza bardzo ważną dla starszych osób problematykę. Został on zrealizowany przy pomocy służb mundurowych. Co skłoniło Państwa do podjęcia trudnej tematyki związanej z bezpieczeństwem seniorów?

MB.:Niestety, przestępstwa między innymi metodą „na wnuczka” miały miejsce w naszym mieście. Żyjemy w niebezpiecznych czasach. Jeżeli sami nie nauczymy się, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach, to się nie obronimy, bo nikt inny za nas tego nie zrobi.

JŁ.:Zmieńmy temat. Wiem już, jakie są Pani obowiązki. Chciałabym jednak zapytać o pasje i sposób spędzania wolnego czasu.

MB.:Zbieram przedmioty z duszą, stare meble, bibeloty i odnawiam je, dając im drugie życie w moim domu. Kocham jazdę na rowerze. Znam dobrze Jurę i szlaki rowerowe. Jestem niepoprawnym pasjonatem teatru, to właśnie w teatrze spędzam każdego roku Sylwestra. Poza tym staram się poświęcać swoją uwagę wnuczce

JŁ.:Jakie cechy posiada współczesny senior?

MB.: Świat się zmienia i seniorzy także. Rozwój nowych technologii wpływa na codzienne życie każdego z nas. Muśmy iść z duchem czasu i dostosować się do wymagań współczesno- ści. Z radością obserwuję, jak ludzie starsi używają smartfonów, jak robią selfie, rozmawiają przez skype’a. Nie mają innego wyjścia, wiele spraw można załatwić przez Internet , kupić , sprzedać ,wysłać PIT itp.

Jł.:Proszę na koniec powiedzieć czego należy życzyć Zawierciańskiemu Uniwersytetowi?

MB.:Najważniejsze, aby słuchacze byli zadowoleni ,aby się mogli realizować, uczestnicząc w zajęciach zgodnych z ich zainteresowaniami i najważniejsze – aby byli dumni z tego, że należą do takiej organizacji. 
 
Artykuł archiwlany  rozmowa Joanny  Łapaj 

Zawiercianin Lato 2018  Nr 1  (23) 

 

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720