sobota, 31 Październik 2020,

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Wolwo

Wolwo

data dodania: 2020-07-13 14:09:31

Mowa o nastolatku, uczniu I LO w Zawierciu,Karolu Wolszakiewiczu, znanym pod pseudonimem artystycznym Wolwo.

17 lat, 20 000 odsłon jednego z utworów na YouTube, ponad dwa tysiące lajków na swoim fanpage’u! Za sobą ma współpracę z artystami utalentowanymi i znanymi w rapowym środowisku. Mowa o nastolatku, uczniu I LO w Zawierciu, Karolu Wolszakiewiczu, znanym pod pseudonimem artystycznym Wolwo.Pseudonim Wolwo (od pierwszych liter nazwiska) towarzyszy mu od czasów podstawówki. Jego zainteresowanie rapem zaczęło się od słuchania utworów tego nurtu. Po roku zdecydował, że poświęci się własnej twórczości. Do jego ulubionych wykonawców należy grupa Hemp Gru z jego rodzinnego miasta  Warszawy, z tego samego osiedla i z tej samej dzielnicy. To właśnie ich postawił sobie za wzór, będąc młodym człowiekiem poszukującym autorytetów. Zaczynał od nagrywania w pokoju kolegi z klasy, na tanim mikrofonie, praktycznie bez żadnych obróbek dźwięku. Pierwszym nieamatorskim osiągnięciem było sześć utworów, nagranych za pienią- dze znajomych, z którymi Wolwo współpracuje do dziś. W międzyczasie rodzina Wolszakiewiczów przeprowadził się do Rzędkowic, ze względu na wspinaczkową pasję taty Karola i jego marzenie o domu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Młody raper planuje jednak wrócić do stolicy w wielkim stylu pomoże mu w tym z pewnością udział w drugiej edycji konkursie „Żywy Rap”. Celem tego cyklicznego konkursu jest wyłonienie z grona uczestników najlepszego młodego obiecującego rapera. Zwycięzca może nagrać profesjonalną płytę w wytwórni Hemp Records. Zadaniem uczestników było napisanie utworu i zaprezentowanie go na scenie. Choć Wolwo nie zajął pierwszego miejsca, jury  w skład którego wchodzili WdoWa, Bilon, BPP, Peja i Wujek Samo Zło doceniło jego występ, przekazało wiele cennych informacji na temat jego umiejętności (z czego większość była pozytywna), a sam udział był dla początkującego artysty ważnym do- świadczeniem po konkursie lepiej poznał środowisko rapowe, w tym Bilona z Hemp Gru oraz wielu podobnych sobie debiutantów. Szansa pokonania własnego strachu, zaprezentowania swojego „produktu” na scenie, przed jury złożonym z liczących się muzyków polskiej sceny, było dla niego niesamowitą przygodą, którą poleca każdemu początkującemu wykonawcy. Mimo przymusowego odcięcia od Warszawy, Wolwo nie ma o to żalu do losu. Przeciwnie, uważa, że utrudnienie w rozwoju pasji dodatkowo tę pasję spotęgowało i dostarczyło mu motywacji  chciał udowodnić sobie, że może do czegoś dojść, mieszkając na prowincji. Do stolicy zamierza zresztą wrócić po ukoń- czeniu liceum już jako doświadczony raper, i nagrać płytę. Zdaje sobie sprawę, że droga do tego celu nie będzie łatwa. Bycie jednocze- śnie uczniem i nastoletnim raperem jest najtrudniejszą sprawą, z jaką do tej pory przyszło mu się borykać. Musi połączyć tworzenie muzyki z życiem prywatnym (chociaż, jak sam przyznaje, jego życiem prywatnym jest właściwie rap), z nauką szkolną, treningami i obowiązkami domowymi. Nie zniechęca go toprzeciwnie, wie, że tworzenie wartościowej muzyki wymaga cierpliwości i konsekwentnie, z samozaparciem realizuje swoje marzenie. Jak sam przyznaje, zaczął w tak młodym wieku również dlatego, by mieć więcej czasu na rozwijanie się  jak najszybciej popełnić wszystkie nieuniknione błędy, wyciągnąć wnioski z konstruktywnej krytyki słuchaczy i zawodowych muzyków, tak by stosunkowo wcześnie osiągnąć poziom dojrzałego artysty; uprawianie przeciętnej muzyki, charakterystycznej dla polskiej sceny hip-hopowej, go nie interesuje. Już teraz te wysiłki przynoszą owoce: przybywa osób, które mówią, że lubią posłuchać muzyki Wolwo. Na początku były to głównie osoby z kręgu jego znajomych, często niesłuchający rapu na co dzień i przez to niebędący w stanie docenić w pełni jego umiejętności. Stopniowo się to zmienia: przybywa odsłon jego kanału na YouTube i fanów na Facebooku  tych, którzy kochają rap. Nie brakuje też oczywiście antyfanów  osób, które zarzucają mu, że osią- gnął sukces dzięki pieniądzom. Raper nie przejmuje się tym; z możliwością niesprawiedliwej krytyki liczył się od początku. Sam najlepiej wie, że sukcesy zawdzięcza własnej ciężkiej pracy i talentowi, nie przywiązuje więc wagi do opinii „hejterów”.Jednocześnie zdaje sobie sprawę, że rzeczywiście zdarzają się osoby odnoszące sukces mimo iż na niego nie zapracowały, dzięki pienią- dzom i koneksjom; on sam jednak ani do nich nie należy, ani nie chciałby takiego „sukcesu” zdobyć. Rap jest zdaniem Wolwo jedyną autentyczną muzyką  taką, w której twórca jest w stu procentach szczery wobec swoich odbiorców, przekazuje im swoje myśli bez żadnej maski czy kreacji. Boli go częste utożsamianie rapu i całej kultury hip-hopu wyłącznie z wulgaryzmami i napakowanymi dresiarzami. Wolwo zwraca uwagę na istotę rapu i hip-hopu  prawdę i autentyczność artysty. On sam również stara się te wartości realizować, wplatając w swoje utwory własne przemyślenia i opisując zdarzenia z własnego życia. Ze wszystkich nagranych przez siebie utworów największy sentyment czuje do zwrotki będącej zgłoszeniem do konkursu Pompuj Rap 3, napisanej i nagranej w trzy godziny (do tego od razu z wideoklipem!) w ostatnim dniu nadesłania zgłoszeń. Nagranie spodobało się publiczności, a samo doświadczenie zapisało się trwale w pamięci rapera. Marzeniem Wolwo na bliższą przyszłość jest nagranie wspólnej płyty z ulubionym zespołem Hemp Gru, od którego zaczęła się jego przygoda z rapem. Plany bardziej odległe to wydanie za 10 lat własnej płyty i tworzenie tak dobrego rapu, by móc się z tego utrzymać. Ma nadzieję, że do tego czasu stanie się rozpoznawalnym i cenionym głosem na polskiej scenie hip-hopowej.

Artykuł archiwalny Nicoli Niepsuj  

Zawiercianin Jesień 2014 nr 2 (20)

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720