czwartek, 21 Styczeń 2021,
imieniny obchodzą: Agnieszka, Jarosława

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Walenty roździeński i jego opis hutnictwa i górnictwa okolic Zawiercia

Walenty roździeński i jego opis hutnictwa i górnictwa okolic Zawiercia

data dodania: 2020-07-06 19:48:23

Był synem Jakuba zwanego Bruśkiem, właściciela karczmy w Roździeniu i nieznanej nam z imienia córki Sycha (Zycha) Boguckiego

Rok 2012 był dla wielu miłośników historii hutnictwa „Rokiem Walentego Roździeńskiego”, autora poematu „Officina ferraria, abo Huta y Warstat z Kuźniami szlachetnego dzieła Żelaznego”. Sporą część poematu poświęcił hutnictwu (kuźnicom) z okolic Zawiercia. Walenty Roździeński urodził się ok. 1570 r. we wsi Roździeń (obecnie jedna z dzielnic Katowic – Szopienice). Był synem Jakuba zwanego Bruśkiem, właściciela karczmy w Roździeniu i nieznanej nam z imienia córki Sycha (Zycha) Boguckiego. Po śmierci matki Walenty razem z bratem Janem objęli w użytkowanie jej kuźnię, wraz z ciążącymi na niej długami. Na skutek tego uwikłał się w procesy sądowe, skutkiem czego w 1596 r. został uwięziony. Po wyjściu z więzienia – za wstawiennictwem Wojciecha Padniewskiego, właściciela dóbr w okolicach Pilicy – kierował kuźnicami niweckimi nieopodal Poręby. W 1612 r. w oficynie drukarskiej Szymona Kempiniego w Krakowie ukazał się poemat „Officina ferraria, abo Huta y Warstat z Kuźniami szlachetnego dzieła Żelaznego”. Roździeński przedstawił w nim dzieje górnictwa i hutnictwa na świecie, w Polsce i na Śląsku, informował o technikach pracy hutniczej, rodzimym folklorze górniczym i hutniczym. Biały kruk literatury polskiej został odkryty po latach dopiero w 1929 r. przez ks. Leona Formanowicza w zbiorach Biblioteki Kapituły Gnieźnieńskiej. Pierwsze wznowienie tekstu ukazało się w roku 1933. Poematowi Roździeńskiego poświęcili studia historycy literatury, językoznawcy, folkloryści oraz badacze dziejów górnictwa i hutnictwa. Nas interesuje jednak ta część poematu, w której opisuje on oraz sławi hutnictwo i górnictwo ziemi zawierciańskiej: Po krzepickich kuźnicach – niweckie nastały Kuźnice, które w Polszcze nasławniejsze były Prze żelazo, które w nich tak dobre robili, Że nad nie we wszej Polszcze lepszego nie mieli. Wszakoż dobrym żelazem i tych czasów jeszcze Mają przodek nad ine kuźnice tu w Polszcze, Acz przed kilkanaścią lat niektóre z nich były Prze wyrąbanie lasów prawie spustoszały. Jednak – jako już w onych porębiskach lasy Zrosły wielkie i gęste zasię tymi czasy – Znowu upadłe abo spustoszone ony Niektóre naprawiono tamże officyny. Żelazo z kuźnic niweckich było wówczas, na równi z żelazem węgierskim, wysoko cenione w Polsce i Europie. W ostatnich fragmentach cytowanych strof dowiadujemy się o zmianach w krajobrazie okolic Zawiercia na skutek górniczo-hutniczej eksploatacji bogactw naturalnych w XVI wieku. Jak głębokie były to zmiany, możemy się przekonać czytając jeden z najstarszych dokumentów związanych z Zawierciem. Mowa jest w nim o przyzwoleniu właściciela Poręby i Blanowic – Krzywosąd herbu Topór – na zakładanie barci i zbieranie miodu w lasach ciągnących się pomiędzy wsią Czarna Poręba a Wartą. W kolejnych wierszach poematu tak pisze o kuźnicach niweckich: Tych to kuźnic było sześć porząd zbudowano We mrzygłodzkim imieniu, które nazywano Niweckimi: leżą trzy z nich na czarnej strudze Przy pileckiej – co idzie do Siewiora – drodze. Krzemiendą tę nazwano, co Siewiora bliższa, Za nią leży w ćwierć mili ze wszech tych nastarsza Wargulowska kuźnica – tak jako udają – Którą też i niwecką drudzy nazywają. Trzecia z nich nikiasowska wyszej tamże leży, Przez którą prawie środkiem droga z Pilce bieży, A po drugiej zaś stronie są na Warcie rzece Zasadzone z liczby tych drugie trzy kuźnice. Od góry pod Zawierciem nicowska jest pierwsza Z tych trzech kuźnic – tak jako udają – nastarsza. Pod nią jest Marcisowska, trzecia od tej w mili Była, którą Zawadką pospolicie zwali. Do kuźnic niweckich Walenty Roździeński zalicza wszystkie kuźnice Wojciecha Padniewskiego, usytuowane nad Wartą i Czarną Przemszą. Co ciekawe, niezwykle precyzyjnie jak na utwór poetycki podaje dość dokładną ich lokalizację. Z dalszych strof dowiadujemy się, dlaczego również kuźnice nazywa autor niweckimi i jakie są właściwości ich produktów: Jest ruda, którą łamią właśnie by kamienie, Której w hrabstwie pileckim mrzygłodzkie imienie Dostatek ma, którą tam niwecką nazwano Po wsi, podle której ją naprzód naleziono. A stąd i do tych czasów tam w tym miejscu wszędy Kuźnice, w których robią żelazo z tej rudy, Niweckimi też zową: nad które godniejsze Żelazo być nie może w Polszcze ani lepsze. Jest to ruda tak dobra, że też z niej może być I stal, ale ją trzeba dulem z grapow czynić, Trzeba węgla do tego zaś z młodej sośniny, Bo do tego węgle złe z inakszej drzewiny. Ma też ruda niwecka w sobie te własności: Kiedyby nią przepędził abo z niebaczności Udał mnicha, iż łupa Żużela nie przejdzie, Tedy krewkie żelazo i barzo złe będzie. Rozmaitego też kształtu tam rudę najdują, Której wielką obfitość zawżdy wykopują, Z ziemie, lecz w każdej górze jest jej własność insza: Jest twarda, żeleziwa, jest też i wolniejsza. Przeto tam pospolicie te rudy mieszają I tak lepsze żelazo – niż z jednej – działają. Walenty Roździeński niezwykle wysoko ocenia walory syderytowej rudy żelaza z okolic Zawiercia. Pisze również o jej różnorodności – urozmaiconej budowie i kształcie. To bogactwo różnorodności zmuszało często, dla uzyskania dobrego żelaza, do mieszania rudy żelaza z okolic np. Zawiercia, Poręby czy Ogrodzieńca. Na koniec literackiego peanu na cześć hutnictwa i górnictwa okolic Zawiercia, Roździeński przekazuje nam, w jaki sposób zdobył tak głęboką wiedzę związaną górnictwem i hutnictwem na ziemi zawierciańskiej:To stąd wiem, iż mi też tam były officyny Żelazne do rządzenia mego zlecony. Już na początku roku 2012, bez fanfar, ale godnie, przy okazji okolicznościowego spotkania Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Przemysłu Hutniczego, przypomniano sylwetkę wielkiego poety-hutnika związanego z naszym regionem. Spotkanie sekcji historycznej Towarzystwa Miłośników Ziemi Zawierciańskiej w kwietniu 2012 r. również poświęcone było Walentemu Roździeńskiemu. Przy tej okazji przypomnieliśmy o związkach rodzinnych poety z zawierciańskimi kuźnikami. Godnym zwieńczeniem Roku Walentego Roździeńskiego było natomiast odsłonięcie tablicy pamiątkowej w dniu 11 listopada w Porębie. Mistrz Walenty powinien być zadowolony z wybranej lokalizacji, gdyż tablica została umieszczona na ścianie zabytkowej wieży wyciągowej wielkiego pieca hutniczego z 1798 roku

Artykuł archiwalny rozmowa Zdzisława Kluźniaka 

Zawiercianin ZIMA 2012 Nr 3 (13)

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720