niedziela, 17 Styczeń 2021,
imieniny obchodzą: Antoni, Henryk

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Szanujmy swoją historię

Szanujmy swoją historię

data dodania: 2020-07-09 12:14:26

Zbigniew Sawicki, założyciel i prezes Klubu Polskiej Sztuki Walki Signum Polonicum, opowiada w rozmowie z Pawłem Kmiecikiem o swojej ciekawej działalności.

Zawiercie nie kojarzy się ze zbyt długą historią, szlachtą, walkami zbrojnymi i tradycjami sięgającymi średniowiecza. A jednak! Zbigniew Sawicki, założyciel i prezes Klubu Polskiej Sztuki Walki Signum Polonicum, opowiada w rozmowie z Pawłem Kmiecikiem o swojej ciekawej działalności.

P.K.:Czym różni się szabla od miecza.

Z.S : Przede wszystkim tym, że szabla to broń o głowni krzywej, a miecz jest bronią o głowni prostej. Miecz był symbolem rycerza, natomiast szabla – mówiąc bardzo ogólnie  stała się symbolem polskiego szlachcica
 
P.K.:A więc Signum Polonicum, czyli znakiem Polaków, jest szabla.

Z.S.:Niezupełnie. Szabla to „znak” mówiący o tym, że Polska jest obecna w tradycji ogólnie pojętych sztuk walki. Natomiast pod pojęciem polskiej sztuki walki rozumie się tradycje dotyczące polskiej szabli bojowej, która jest jej „znakiem firmowym”. Trzeba tu pamiętać, że szabla to ukochana broń narodu polskiego, weszła nawet do naszego hymnu narodowego. Jest w niej obecny duch tradycji obrony ojczyzny i chrześcijaństwa. Nadaliśmy jej znaczenie, jakiego nie nadał broni żaden inny kraj. Nasz kraj w swej historii musiał walczyć z wieloma przeciwnikami z różnych krajów. Aby obronić swoją niepodległość, zdobyć pozycje i wspomagać przyjaciół musiał rozwijać myśl orężną, tworzyć metody i sposoby walki o znakomitej skuteczności. Taki stan rzeczy stanął u podstaw powstania i rozwoju polskiej sztuki walki, w której szabla polska znajduje czołowe miejsce, a którą to sztukę walki rozwijamy w naszym Klubie Signum Polonicum.


P.K.:Jak doszło do powstania klubu.
 
Z.S.Zaczęło się od zainteresowania dalekowschodnimi sportami walki jeszcze w latach 70. Gdy poszedłem do wojska, moje zainteresowanie skierowałem na polskie tradycje w tym zakresie. Gdy wspólnie z nowymi kolegami zaczęliśmy badać temat, przekonaliśmy się, że w tej dziedzinie Polska ma sporo do powiedzenia. Dalsze badania tylko potwierdziły fakt, że w dziedzinie walki bojowej i praktycznych doświadczeń użycia oręża mamy ogromne dokonania i wiedzę. Potwierdzają to nie tylko wspaniałe zwycięstwa odniesione nad liczniejszym przeciwnikiem czy powstanie takich znakomitych formacji zbrojnych jak husaria  i lisowczycy, ale również stworzenie nowego wzoru szabli bojowej, jaką jest szabla husarska, czy wreszcie zdobycie absolutnego prymatu w Europie w posługiwaniu się lancą, która dzięki polskiemu wzorowi walki weszła do uzbrojenia wielu armii europejskich, a nawet Indii i Bliskiego Wschodu. Dotarła nawet na drugą półkulę, do obu Ameryk.
 

P.K.:Czy wtedy też powstał pomysł założenia klubu Signum Polonicum.

Z.S.:Aktywnie zaczęliśmy działać od 1981 r., po moim przyjściu z wojska. Na początku działaliśmy jako sekcja, a póź- niej jako koło, w którym prowadzone były szkolenia różnych sztuk walki. Był to czas, kiedy zbieraliśmy materiały na temat polskich tradycji w tym zakresie. Na bazie tych materiałów, doświadczeń i szkoleń powołaliśmy w 1986 r. Klub Miłośników Dawnego Oręża Polskiego i Sztuki Walki Tym Orężem. W tym samym roku pojawiła się nazwa „Signum Polonicum”, czyli „Znak Polaków”. Chodziło nam o podkreślenie tego, że w sztukach walki Polacy mają swoje miejsce. Te dwa łacińskie słowa nawią- zują też do naszych tradycji i korzeni europejskich, gdyż łacina była w dawnych czasach językiem „urzędowym”, powszechnym, a Polacy znali ją biegle. Dalsze prace i szkolenia pozwoliły na pełne opracowanie programów i wzorów treningowych, a także ugruntowane zostały ramy organizacyjne Klubu. Dzięki temu w 1994 r. zarejestrowaliśmy klub jako oficjalne stowarzyszenie.

P.K.:Głównym celem działalności jest popularyzowanie polskiej sztuki walki. 

Z.S.:Tak, ale oprócz tego promujemy polską historię, kulturę narodową i polskie tradycje orężne w tym zakresie. Poprzez badanie sztuki walki i odtwarzanie całej jej historii, dodatkowo odtwarzamy dawne ubiory, uzbrojenie, techniki szkolenia, wiedzę o sposobie życia, wartościach, a nawet i naszych słabościach, których zresztą nie brakowało. Signum Polonicum to okazja do spojrzenia i poznania historii od innej strony. Nasi przodkowie byli bardzo bohaterscy i prawi, co przynosiło Polsce zaszczyt, ale wiele było też słabości, których nawarstwienie doprowadziło do rozbiorów i w konsekwencji do utraty niepodległości. Wracając do sedna pytania, w chwili obecnej skupiamy się głównie na rozwoju Signum Polonicum, zwłaszcza poza Zawierciem. Działalność w naszym mieście trwa nieprzerwanie od ponad 30 lat, a ponieważ jednym z naszych celów statutowych jest rozwój i popularyzowanie polskiej sztuki walki, obecnie koncentrujemy się na rozwijaniu Signum Polonicum poza Zawierciem. Nasz dorobek w tym zakresie obejmuje założenie klubów w Bydgoszczy, Łodzi, Ksawerowie, Pińczowie, Katowicach, Kątach Wrocławskich i Radomiu. Mamy też dwa kluby zagraniczne  w Czechach i we Francji.

P.K.:Czy polska sztuka walki cieszy się zainteresowaniem również w naszym mieście.

Z.S.:Jesteśmy klubem, który swoje korzenie ma w latach 70. Od tego czasu naszą dzia- łalnością objęliśmy ponad 1000 osób (według rejestru, który prowadzimy od 1973 r.) Przez te lata zdobyliśmy stałych sympatyków i zwolenników. Obecnie wiele się zmieniło. Ze względu na wymagania, jakie stawia przed nami program rozwoju polskiej sztuki walki, nie wszyscy mogą w nim uczestniczyć. Pomimo że zainteresowanie mamy spore, wysokie koszty znacznie weryfikują możliwość uczestnictwa. Mam tu na myśli koszty ubiorów, uzbrojenia, a przede wszystkim zakupu koni, których posiadanie na pewnym etapie szkoleniowym staje się konieczne. Trudno sobie wyobrazić husarza walczą- cego pieszo. Pomimo tego, nasze szeregi są otwarte i dla chętnych zawsze znajdzie się miejsce w naszym Klubie.

P.K.:Na czym polega bieżąca działalność Klubu.

Z.S.:Spotkamy się codziennie na majdanie, czyli w miejscu, gdzie trzymamy konie. Prowadzimy szkolenia jeździeckie i piesze. Głównie ćwiczymy polskimi palcatami i szablą, ale nie tylko. W soboty i niedziele mamy dodatkowo konsultacje z osobami zamiejscowymi, a także uczestniczymy w seminariach Signum Polonicum – krajowych lub zagranicznych. Kupna konia nie wymagamy od razu, ludzie muszą do tego dojrzeć, by zdecydować, czy w ogóle chcą ćwiczyć polską sztukę walki. W początkowej fazie szkolenia uczeń ćwiczy polskim palcatem i kompletuje sobie strój historyczny, następnie zdaje egzamin i może uczestniczyć w seminariach. Gdy nadal pragnie kultywować polskie tradycje, dokonuje zakupu szabli i zbroi – najczęściej husarskiej. Kolejnym krokiem jest zakup konia, ale do niego dotrwają tylko nieliczni. Jeśli jednak mu się to uda, szkoli się na koniu – i to jest dopiero właściwy etap szkolenia polskiej sztuki walki Signum Polonicum.

P.K.:Czy każdy zainteresowany tradycją i rycerstwem może stać się członkiem klubu.

Z.S.:Tak, nie ma ograniczeń, aczkolwiek obecnie  i to jest nasz najsłabszy punkt  nie prowadzimy szkoleń w obrębie miasta. Ćwiczymy tam, gdzie mamy konie, a te są poza Zawierciem. Aby uczestniczyć w takich szkoleniach trzeba mieć własny środek transportu. Zawsze chętnie przyjmiemy jednak osoby, które po pierwsze chcą jeździć konno, a po drugie, interesują się tradycjami orężnymi i lubią naszą historię. Trzeba tu być bardzo zdecydowanym, wiedzieć konkretnie, czego się chce.

P.K.:Na stronie internetowej Klubu widnieje napis.„Obce rzeczy dobrze wiedzieć jest  swoje, obowiązek”. O jakich rzeczach powinniśmy więc wiedzieć.

Z.S.:Gdy w Polsce XVI i XVII wieku nastał taki czas, że zaczęliśmy interesować się cudzoziemszczyzną, nasi wielcy myśliciele zaczęli nawoływać do opamiętania. Hasło to zaczerpnęliśmy z „Encyklopedii staropolskiej” Zygmunta Glogera. Bardzo nam się spodobało, bo owszem, powinno się wiedzieć o tym, co dzieje się na świecie, ale znajomość swojego kraju, jego historii i tradycji, jest już obowiązkiem, bo wtedy po prostu wiemy, kim jesteśmy. Częstą przypadłością  w naszej nie tak odległej historii – było to, że wielu Polaków wyjeżdżających za granicę, po powrocie „zapominało polskiego języka”. Dobrze jest wiedzieć, co się dzieje na świecie, poznawać dokonania innych i korzystać z nich, bo są stworzone dla ludzi, ale o swoich nie wolno zapominać. To obowiązek  wtedy będziemy spójni jako naród, jako społeczeństwo.

P.K.:Czy w kultywowaniu pamięci o polskiej sztuce walki zawarty jest również cel utylitarny. Współcześnie może się wydawać, że sztuka walki z wrogiem jest raczej nie potrzebna.

Z.S.:Oczywiście pole walki się zmieniło, używa się już innej broni i inne są sposoby na pokonanie przeciwnika.Jednak polska sztuka walki ma swój walor, który jest równie ważny w boju. Chodzi przede wszystkim o walor siły wewnętrznej, siły duchowej i budowania tożsamości narodowej. Dawniej ginęliśmy za cesarza Napoleona, bo wierzyliśmy, że dzięki niemu Polska będzie wolna. Byliśmy mistrzami walki „za waszą i naszą wolność”. Nasz kraj ma ponad tysiąc lat historii, ponad tysiąc lat sztuki walki. Już w czasach Mieszka jeden polski woj starczał za 10 innych przeciwników, jak czytamy w „Kronice Thietmara”. Jest to nasze dobro narodowe, korzystajmy z niego, niech będzie naszą siłą duchową i w czasach obecnych. Podkreślamy to, że Polska przez cały czas musiała o coś walczyć, i to przeważnie z wieloma przeciwnikami. Zawsze ktoś chciał nam coś zabrać. Teraz, dzięki Bogu, nie musimy walczyć. Mamy za to dług do spłacenia: wielu naszych przodków nie żyje, nie mieli czasu zebrać owoców swojej pracy i dokonań, róbmy to więc my. Przekazujmy wiedzę o naszej historii następnym pokoleniom i całej Europie  nie po to, aby budowali nam pomniki, ale żeby odnosili się do nas z szacunkiem, żeby wiedzieli, iż dzięki wygrywanym przez nas bitwom oni mogli się spokojnie rozwijać. Gdy burzono i okradano nasze zamki, biblioteki i pałace, oni trwali i bogacili się. Ich spuścizna jest zachowana. Proszę zwrócić uwagę, że są kraje, których dobra narodowe są nietknięte od X wieku. W naszym przypadku nie ma nawet możliwości, żeby skatalogować choćby nasze szable, księgozbiory czy inne dobra kultury. W tym celu konieczna jest praca, by chociaż w niewielkiej części odbudować to, co pozostało  i zachować dla przyszłych pokoleń.

P.K.:Signum Polonicum promuje patriotyzm. Na czym polega patriotyzm teraz, gdy nie musimy już ginąć.

Z.S.:Odpowiedź jest bardzo prosta: patriotyzm polega na tym, żeby szanować i znać własną kulturę i tradycję. Nie bać się poznawać własnej historii, niekoniecznie tylko tej nauczanej w szkołach, ale sięgać do opracowań historycznych mało znanych, np. do pamiętników, kronik itp. Bardzo ciekawe są pamiętniki z XIX wieku, w których opisywane jest np. wychowanie, zwłaszcza wg wzorów staropolskich  poznajemy system wartości naszych przodków i możemy je porównać z czasami obecnymi. Jakże wtedy łatwo odnajdziemy zasadność twierdzenia „historia lubi się powtarzać”. Dobrze jest sięgać do różnego rodzaju opracowań historycznych  jeśli nie ma się zaufania do współczesnych wydań, można sięgać po archiwalne numery i wydania, można brać udział w uroczystościach historycznych i patriotycznych, odwiedzać miejsca pamięci, bywać w muzeach, opowiadać o zaletach Polski swoim dzieciom. Wcale nie trzeba się z patriotyzmem obnosić, wystarczy po prostu mieć świadomość własnej tożsamości narodowej, nie ograniczać jej tylko do powiedzenia „mądry Polak po szkodzie”. Czemu mamy być ciągle tym mądrym Polakiem po szkodzie?

P.K.:Jakie są Państwa plany na przyszły rok.

Z.S.:Przygotowujemy się do zorganizowania własnej imprezy, która na razie jest w fazie prac wstępnych, a będzie miała charakter cykliczny Na pewno będą też dalsze szkolenia kadr instruktorskich, udział w róż- nych imprezach patriotycznych (z racji tego, że mamy już kapelana), w klasycznych świętach narodowych i lokalnych.Oprócz tego odbywać się będą szkolenia seminaryjne  przyjęliśmy, że w każdym mieście, w którym jest nasz klub, robimy cykliczne seminaria, np. na wiosnę w Bydgoszczy, w maju w Łodzi, a latem jak zawsze w Zawierciu. Krótko mówiąc, praca organizacyjna trwa cały czas. Wielu członków Signum kupiło już sobie konie, więc możemy rozpocząć właściwe szkolenie polskiej sztuki walki. W przyszłym roku w Ksawerowie powstanie pierwszy w kraju z prawdziwego zdarzenia Husarski Ośrodek Szkolenia Polskiej Sztuki Walki Signum Polonicum. Stadnina wraz z terenami przyległymi, zapleczem hotelowym i gastronomicznym zostały przekazane przez parafię Matki Boskiej Częstochowskiej Klubowi Signum Polonicum w Ksawerowie.Obecnie pracujemy nad przepisami organizacyjnymi tego Ośrodka. Pierwszą imprezę zaplanowaliśmy na sierpień 2014 r. Trzeba przyznać, że mamy tu bardzo duże wsparcie kościoła, z czego jesteśmy bardzo zadowoleni i co rokuje dobrze na przyszłość.

P.K.:Czym dla Pana jest „polskość”.Co to współcześnie znaczy być Polakiem.

Z.S.:Przede wszystkim kochać swój kraj, bez względu jaki jest. Nosić symbole narodowe i nie wstydzić się śpiewania naszego hymnu. Patrzeć śmiało „obcym w oczy”, uczyć dzieci by „przed nikim nigdy i nigdzie karku nie gięli”, jedynie przed Bogiem i najświętszym sakramentem. Po drugie szanować historię i kulturę swojego narodu. Kraj bez historii, a społeczeństwo bez kultury nie tworzą narodu, bo ten nie ma się do czego odwołać, nie ma swoich korzeni. Dlatego należy szanować i znać swoją historię i swoje tradycje jednocześnie szanując innych. Pamiętajmy o słowach Fredry „obce rzeczy dobrze wiedzieć jest  swoje obowiązkI”.

Artykuł archiwalny rozmowa Pawła Kmiecikiego 

Zawiercianin Jesień 2013 nr 3 (16)

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720