poniedziałek, 26 Październik 2020,
imieniny obchodzą: Lucyna, Lutosław

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Nowa jakość zawierciańskiej tomżsamości

Nowa jakość zawierciańskiej tomżsamości

data dodania: 2020-07-06 12:08:20

W marcu 2012 r.Janusz Bieńkowski dotychczasowy prezes Centrum Inicjatyw Lokalnych (CIL) – został wybrany prezesem Towarzystwa Miłośników Ziemi Zawierciańskiej (TMZZ), organizacji z wieloletnimi tradycjami.

W marcu 2012 r., Janusz Bieńkowski  dotychczasowy prezes Centrum Inicjatyw Lokalnych (CIL)  został wybrany prezesem Towarzystwa Miłośników Ziemi Zawierciańskiej (TMZZ), organizacji z wieloletnimi tradycjami. Co ta zmiana oznacza dla organizacji oraz dla działań społecznych w Zawierciu? Jakie są zamiary nowego szefa TMZZ? Jak ocenia dotychczasowe działania organizacji? Czy TMZZ i CIL będą współpracowały. Janusz Bieńkowski odpowiada na te pytania w rozmowie z Martą Mularczyk.

M.M.: 
Dlaczego zdecydowałeś się na start w wyborach na stanowisko prezesa TMZZ? Towarzystwo to organizacja zasłużona, o długiej historii, można powiedzieć, że to już szacowna instytucja lokalna. Jak się czujesz w nowej roli.


J.B:Towarzystwo Miłośników Ziemi Zawierciańskiej to przede wszystkim organizacja społeczna, która skupia ludzi chcących afirmować i rozwijać tożsamość lokalną. Również dla mnie, jako zawiercianina, ważna jest świadomość lokalnego patriotyzmu, połączona z konkretnymi działaniami na rzecz miasta oraz jego mieszkańców. Społecznie działam już od czasów szkoły średniej. Swoje umiejętno- ści kształtowałem jako współtwórca oraz redaktor naczelny gazetki szkolnej w I LO im. Stefana Żeromskiego w Zawierciu. Natomiast jako prezes organizacji pozarządowej, funkcjonującej w Zawierciu, dzięki spotkaniom z osobami zaangażowanymi obywatelsko, młodzieżą i zwykłymi mieszkańcami, poznałem problemy kulturalno-społeczne naszego miasta. Wiedza ta oraz zdobyte doświadczenie stały się motorem do próby odnalezienia recepty na lokalne problemy i podjęcia nowych inicjatyw. W celu realizacji tych planów postanowiłem ubiegać się o stanowisko prezesa TMZZ. Nowej funkcji jednak nie chcę rozpatrywać tylko w kategoriach społecznych, lecz także z punktu widzenia menedżera, który nada Towarzystwu bardziej nowoczesny kierunek rozwoju. Dodatkowo do działania mobilizuje mnie fakt, że TMZZ stanowi istotny element historii Zawiercia i jego obecnego oblicza społeczno-kulturalnego.

M.M.:Co taki werdykt członków TMZZ oznacza dla obu organizacji, którym teraz szefujesz czyli TMZZ i CIL. Czy istnieją zamiary realizowania przez CIL i TMZZ wspólnych inicjatyw.

J.B.:Prezesem Centrum Inicjatyw Lokalnych jestem od 8 lat. Myślę, że w dużej mierze właśnie doświadczenie zdobyte w tej organizacji pomogło mi zostać prezesem TMZZ. Choć współpraca pomiędzy CIL i TMZZ tak naprawdę trwa już od dłuższego czasu, chciałbym, aby więcej działań było realizowanych wspólnie. Współpraca objęłaby zwłaszcza obszar kultury i propagowania historii  bo w tej materii misja obu organizacji jest spójna. Zresztą planuję zacieśnić współpracę również z innymi organizacjami społeczno-kulturalnymi z naszego regionu. Na terenie powiatu działa wielu pasjonatów historii, zrzeszonych w organizacjach o bogatych tradycjach, np. Towarzystwo Kulturalne im.T.Kościuszki w Szczekocinach czy Towarzystwo Sympatyków Kromołowa. W ostatnim czasie pojawiły się także nowe inicjatywy, jak Towarzystwo Jurajskie. Z wszystkimi tymi organizacjami zamierzam ściśle współpracować.

M.M.: Jak oceniasz dotychczasową działalność Towarzystwa? Organizacja funkcjonuje od lat, ma spory dorobek. Jak to wygląda w oczach nowego prezesa.

J.B.:Obecnie działania TMZZ skupiają się głownie na tym, co dzieje się na Górze Zborów w Podlesicach i w jej okolicy. Wieloletni trud kilku osób zrodził wspania- ły efekt, jakim jest Centrum Dziedzictwa Przyrodniczego i Kulturowego Jury w Podlesicach. W rozwój tego obszaru chcę wnieść swoje doświadczenie w tworzeniu inicjatyw łączących wiele środowisk oraz umiejętność budowania kompromisu wokół trudnych tematów. Chcę też jednak, aby TMZZ był bardziej widoczny w Zawierciu i aby było to stowarzyszenie kreujące rzeczywistość społeczno-kulturalną miasta. Takie dzia- łania inicjowane były przez poprzedni zarząd i warto je kontynuować oraz rozwijać. Chciałbym też, aby TMZZ otworzył się na zawierciańską młodzież oraz żeby ta młodzież chętniej współpracowała z naszym Towarzystwem.Myślę, że wymaga to pewnych zmian wizerunkowych organizacji. TMZZ może być miejscem realizacji własnych pasji, ale również rozwoju zawodowego. Każdy młody człowiek, działając w strukturach TMZZ, może zdobywać doświadczenie, które jest później istotnym atutem w poszukiwaniu pracy.

M.M: Na stanowisku lidera TMZZ zastąpi- łeś Witolda Brodzika, który szefował organizacji dość długo, bo aż 8 lat. Jak oceniasz jego prezesurę. Bez wątpienia wniósł on do organizacji nowy sposób działania, bardziej menedżerski. Czy zamierzasz kontynuować taką tendencję.

J.B.: Witolda Brodzika znam jako swojego byłego pracodawcę, ale również jako partnera, z którym realizowałem szereg inicjatyw społecznych. W mojej ocenie jest to osoba konkretna i konsekwentna w realizacji swojej wizji i pomysłów. Myślę, że jako biznesmen jest skuteczny, co widać na przykładzie jego firmy sądzę, że ktoś z takim doświadczeniem i podejściem był potrzebny TMZZ-owi. Pamiętam, że gdy pan Brodzik po raz pierwszy ubiegał się o stanowisko prezesa TMZZ i prezentował swoją wizję formuły działania Towarzystwa, pomyślałem: „Koniec romantyzmu  zaczyna się okres pragmatyzmu”. Ten pragmatyzm był i jest potrzebny. W mojej ocenie, kierując taką organizacją jak TMZZ, należy działać mając na uwadze dobro społeczne, ale uwzględniać twarde reguły ekonomii.

M.M.: Nie sposób ukryć, że objęcie tej funkcji przez Ciebie ma także wymiar zmiany pokoleniowej. Czy wraz z tym TMZZ poszerzy ofertę inicjatyw i pomysłów skierowanych do młodszych mieszkańców naszego regionu? TMZZ kojarzył się dotychczas z aktywnością osób dojrzałych.

J.B.:Opinia, że w TMZZ-ie działają głównie emeryci jest nie do końca prawdziwa. Utworzenie Centrum Dziedzictwa Przyrodniczego i Kulturowego Jury w Podlesicach to dzieło głównie ludzi z młodszego pokolenia. Wybór mojej osoby na stanowisko prezesa jest jednak potwierdzeniem tego, że w TMZZ-ie dokonuje się zmiana pokoleniowa. Nowe pokolenie w ramach TMZZ kontynuuje idee, które przyświecały obecnym emerytom, gdy byli w naszym wieku. Na pewno jednak istnieje potrzeba odświeżenia przekazu skierowanego do młodych ludzi, że warto działać w TMZZ-ie.

M.M.:Trochę już rozmawialiśmy o planach i zmianach czy jeszcze czegoś nowego możemy się spodziewać w TMZZ-ie, w CIL i na styku tych organizacji.Jaką masz wizję obu podmiotów w życiu miasta i okolicy.

J.B.: TMZZ to organizacja statutowo i historycznie związana z ziemią zawierciańską i wszystkie działania realizowane są na tym obszarze. CIL natomiast podejmuje również działania wykraczające poza obszar powiatu zawierciańskiego, a aktywność w samym Zawierciu stanowi coraz mniejszą część ogólnej działalności.Obszar naszego powiatu jest więc idealną płaszczyzną do podejmowania wspólnych działań. Jestem zdania, że współpraca obu organizacji przyniesie same korzyści zarówno dla nich samych, jak i dla naszego regionu. 

Artykuł archiwalny rozmowa Janusza Bieńkowskiego

Zawiercianin Lato 2012 Nr 1 (11)
Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720