czwartek, 18 Październik 2018,
imieniny obchodzą: Hanna, Klementyna

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Niezwykła Mama na Dzień Matki

Niezwykła Mama na Dzień Matki

data dodania: 2018-05-25 08:18:42

Choć dzień, w którym wszystkie kobiety obchodzą swoje święto przypada na mroźny marzec, to wiele z nich celebruje również w maju. 26 maja obchodzony jest w Polsce Dzień Matki.

To okazja, aby podziękować za troskę, uczucie, zaangażowanie, które dają i poświęcają nam nasze mamy.

Podobno „mama” – to najpiękniejsze słowo, które może usłyszeć kobieta. Nie każdej pisane jest jednak macierzyństwo – z własnego wyboru lub z konieczności. Lecz są także kobiety, które mimo przeciwności losu, stojących na drodze przeszkód, a nawet niepełnosprawności, nie rezygnują ze swoich marzeń. Taką niezwykłą osobą jest Magda, która porusza się na wózku inwalidzkim, a mimo to z życia potrafi czerpać więcej niż niejeden pełnosprawny fizycznie człowiek.

Pracuje zawodowo w Fundacji Centrum Inicjatyw Lokalnych w Zawierciu, jest duszą towarzystwa i przede wszystkim – matką.

 

Wielu osobom może wydawać się, że bycie lub stanie się osobą niepełnosprawną przekreśla szansę na to, aby realizować swoje marzenia i cieszyć się życiem. Jak jest w Twoim przypadku?

Urodziłam się z wrodzoną wadą kręgosłupa i od dziecka miałam problemy z prawą stopą, co powodowało częste pobyty w szpitalach. Jednak nigdy nie czułam się gorsza z tego powodu. Zawsze i wszędzie było mnie pełno, otaczali mnie dobrzy ludzie, którym moja niepełnosprawność nie przeszkadzała. Mam wrażenie, że poza małymi trudnościami rozwijałam się tak samo, jak osoby pełnosprawne. W każdym razie – zawsze dawałam z siebie 100%! To moja mama zaszczepiła we mnie optymizm, pewność siebie i przekazała wiele dobrych cech, dzięki którym szłam przez życie z głową uniesioną do góry. Nie zmieniło się to nawet wtedy, kiedy w roku 2004 przeszłam nieudaną operację kręgosłupa, skazującą mnie na poruszanie się za pomocą wózka inwalidzkiego. Mimo szoku, jaki wywarła na mnie ta wiadomość, wciąż starałam się szukać pozytywnych aspektów życia.

Wierzę, że wszystko spotyka nas po coś. Zdałam maturę, skończyłam studia w Krakowie, skąd pochodzę. A w 2005 roku pojechałam na rehabilitację do Zakopanego, gdzie poznałam Dawida – chłopaka z Zawiercia, który zawrócił mi w głowie. Mimo dzielących nas kilometrów i związku na odległość, w końcu zapragnęliśmy stworzyć rodzinę. Najpierw mieszkaliśmy w Krakowie, aby ostatecznie osiąść i budować swoje życie w Zawierciu.

 

Jesteś kobietą niezwykłą i niezwykłą mamą. Będąc osobą poruszającą się na wózku inwalidzkim dwukrotnie zaszłaś w ciążę i urodziłaś dwóch zdrowych i ciekawych świata synów. Czy zawsze marzyłaś o macierzyństwie?

Oczywiście, że tak! Chciałam być taką mamą, jaką sama miałam – kochającą, wyrozumiałą i wspierającą swoje dzieci. Choć z chwilą, kiedy zaczęłam jeździć na wózku inwalidzkim odstawiłam swoje marzenia o macierzyństwie na dalszy plan, skupiając się na rehabilitacji, ukończeniu szkoły i usamodzielnieniu się, to tak naprawdę nigdy o nich nie zapomniałam. I w końcu ziściło się moje marzenie! Urodziłam zdrowego i pięknego syna, a po trzech latach kolejnego. Mam cudowne dzieciaki i jestem najszczęśliwszą na świecie mamą oraz żoną.

 

Jak otoczenie reagowało na fakt, że zdecydowałaś się zostać mamą mimo niepełnosprawności ruchowej?

Nigdy tak naprawdę nie przejmowałam się tym, co myślą i mówią obcy mi ludzie. Kiedy z mężem zapragnęliśmy powiększyć rodzinę, po prostu dążyliśmy do tego skupiając się na sobie. Nie pytałam nikogo, czy jako osoba niepełnosprawna mam prawo do tego, by na świecie pojawił się owoc miłości mojego małżeństwa, bo wiedziałam, że mam! Spotkało mnie jednak kilka nieprzyjemnych sytuacji w czasie ciąży. Dla niektórych osób niedopuszczalne jest, aby kobieta poruszająca się na wózku inwalidzkim została matką. Lekarka ginekolog, do której poszłam potwierdzić ciążę prawiła mi morały i stwierdziła, że powinnam poddać się łyżeczkowaniu, bo nie poradzę sobie z urodzeniem i wychowaniem dziecka. To było moje  pierwsze bolesne zderzenie z nieprzychylnymi opiniami społeczeństwa na temat ciężarnych osób niepełnosprawnych. Niektórzy ludzie patrzyli na mnie z niedowierzaniem, inni komentowali, ale ja nie przejmowałam się nieprzychylnymi komentarzami. Byłam dumna, że pod sercem noszę drugie serce!

 

Czy w Twoim domu w jakiś szczególny sposób obchodzony jest Dzień Matki?

Z racji tego, że moje dzieciaki są w wieku szkolnym i przedszkolnym, to najczęściej Dzień Matki spędzam na uroczystościach organizowanych z tej okazji w szkole lub przedszkolu. To bardzo wzruszające chwile. Zachwycam się, jak moi chłopcy pięknie recytują wierszyki i wręczają mi własnoręcznie przygotowane upominku, czy laurki. Popołudniem wybieramy się wspólnie na lody. Te chwile są najcenniejsze! 

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720