poniedziałek, 6 Lipiec 2020,
imieniny obchodzą: Dominika, Łucja

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Mieszkańcy najlepiej wiedzą, czego potrzeba miastu

Mieszkańcy najlepiej wiedzą, czego potrzeba miastu

data dodania: 2020-06-26 09:43:23

Prezydent Zawiercia Ryszardem Machem rozmawia Paweł Abucki

P.A.: Ponieważ rozmawiamy dla czasopisma poświęconego aktywności społecznej, zacznę od spraw, o które chyba mało kto pyta. Mam na myśli aktywność społeczną. Był Pan związany z harcerstwem (m.in. ze słynną akcją Zamonit), z aktywnością sportową dzieci i młodzieży, pełnił Pan aktywną rolę w lokalnych strukturach PCK itp. Dlaczego angażował się Pan w takie inicjatywy? Jaką rolę odegrały w Pańskim życiu?


R.A.: Patrząc na moją działalność skautowską z dzisiejszej perspektywy, mogę powiedzieć, że harcerstwo jest doskonałą szkołą samorządności. Działając w ZHP najpierw jako drużynowy, a później szczepowy, ponosiłem odpowiedzialność za ludzi, których wprowadzałem w atmosferę obozów harcerskich i pracy, jaką wykonywaliśmy wówczas dla kraju. Później pracując jako zastępca komendanta hufca miałem także wpływ na niektóre decyzje dotyczące miasta. Harcerstwo w Zagłębiu Dąbrowskim – szczególnie akcja letnia „Zamonit” – odegrało również niebagatelną rolę w promocji Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Dziś Zawiercie nazywane jest „Bramą na Jurę”, a „Zamonit tę bramę otworzył. Choć harcerstwo nadal pozostaje moją największą pasją w sferze działalności społecznej, to angażuję się także w wiele innych inicjatyw pozarządowych. Jest to mój mały wkład w budowanie społeczeństwa obywatelskiego.



P.A.: Przejdźmy do bardziej bieżących spraw i problemów. Gdyby zapytać mieszkańców Zawiercia i okolicy o główny problem, większość chyba odpowiedziałaby, że jest nim bezrobocie. Oznacza ono nie tylko brak pracy, ale także niskie zarobki zatrudnionych, bo o jedno miejsce pracy konkuruje kilka osób. Jakie działania podejmuje Pan jako Prezydent Miasta, żeby polepszyć sytuację w tej dziedzinie? Od niedawna działa Strefa Aktywności Gospodarczej – proszę nam opowiedzieć o tej inicjatywie, jej obecnym stanie oraz o nadziejach, które wiąże Pan z jej rozwojem.


R.A.: Jako prezydent podejmuję szereg działań, których głównym zadaniem jest poprawa sytuacji na rynku pracy. Wiele z podejmowanych przedsięwzięć przyniosło oczekiwane skutki. Mieszkańcy zapewne pamiętają niedawną trudną sytuację Huty Szkła. Dziś zakład funkcjonuje bez poważniejszych problemów, zatrudnia kilkaset osób, eksportuje kryształy na zagraniczne rynki. Sercem tego przedsiębiorstwa jest tzw. wanna szklarska, na którą udało się pozyskać środki z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska, a moją rolą w tym przedsięwzięciu było wsparcie przy pozyskaniu dotacji. Jako samorząd staramy się także pomagać tym zakładom pracy, które aktualnie borykają się z różnymi problemami. Często umarzamy im podatki lub rozkładamy je na raty, jak w przypadku Odlewni, wiedząc, że dzięki temu pracodawca nie będzie musiał zwalniać. Nie zapominamy także o naszych sztandarowych przedsiębiorstwach, które doskonale odnajdują się na rynku. Chwalimy się nimi na różnych targach krajowych i zagranicznych, mogą one dzięki temu zyskać kolejnych klientów i zwiększyć zatrudnienie. Jeśli chodzi o Strefę Aktywności Gospodarczej, którą utworzyliśmy w 2006r., to staramy się cały czas podnosić jej atrakcyjność. Budujemy tam drogę wartą 11 mln zł i prowadzimy działania studyjno-koncepcyjne. 



P.A.: Oprócz Strefy, podejmuje Pan inne wysiłki związane z rozwojem gospodarczym miasta i okolicy. Niedawno powstało Wirtualne Biuro Obsługi Inwestora – na czym polega ta inicjatywa, czemu ma służyć? Wiadomo też o planach budowy galerii handlowej, a wciąż powraca temat kopalni.


R..M.: W dzisiejszych czasach większość rzeczy możemy załatwić za pośrednictwem Internetu – choćby zwykły przelew. Aby nasze miasto stało się jeszcze bardziej atrakcyjne dla przedsiębiorców, uruchomiliśmy Wirtualne Biuro Obsługi Inwestora. Teraz, za pomocą jednego kliknięcia, z dowolnego miejsca przy pomocy komputera będzie można zapoznać się z naszymi terenami i ofertą skierowaną do inwestorów. W ubiegłym roku pojawił się inwestor, który zainteresowany jest budową galerii handlowej przy ul. Wojska Polskiego. Inwestycja przyniosłaby 1,6 mln zł wpływów do budżetu miasta z tytułu podatków i stworzyłaby ponad 400 miejsc pracy. Niestety przedsięwzięcie nie spodobało się pewnej organizacji pozarządowej z okolic Inowrocławia, która opóźniła rozpoczęcie prac. Mieszkańcy, co pokazały liczne sondaże, chcą tej inwestycji, a ja zrobię co w mojej mocy, aby galeria powstała. Natomiast jeśli chodzi o kopalnię, to odległa perspektywa. Tym bardziej, że nikt – póki co – nie stara się o koncesję na jej uruchomienie. Moje zdanie w sprawie rozpoczęcia wydobycia jest zbieżne z opinią Rady Miejskiej, która jest sceptyczna wobec tego pomysłu. Również w przygotowanej pod koniec ubiegłego roku „Strategii Rozwoju Miasta 2025 plus” nie ma mowy o powstaniu kopalni, a o tworzenie nowych miejsc pracy chcemy zabiegać w nieco inny sposób. Jestem po rozmowach z siemianowicką firmą produkującą elementy do ekranów dźwiękoszczelnych oraz barier ochronnych ustawianych przy jezdniach, która na terenie byłej przędzalni uruchomiła zakład pracy i do końca roku stworzy 120 miejsc pracy. W najbliższym czasie zatrudniać będą także firma „Madex” oraz Aluron, który zaczyna już działać w Strefie.

P.A.: W tym momencie pojawia się pytanie o wizję rozwoju miasta. Z jednej strony Zawiercie jest postrzegane jako naturalna brama na Jurę, czyli obszar atrakcyjny turystycznie i krajobrazowo – jako miejsce wypoczynku. Z drugiej strony są takie plany, jak budowa kopalni, a Zawiercie od swego powstania było przede wszystkim ośrodkiem przemysłowym. Która z tych wizji jest bliższa Panu Prezydentowi? Jakie atuty Zawiercia i okolicy uważa Pan za kluczowe z punktu widzenia rozwoju?

R.M.: Uruchomienie kopalni” stało się niebezpiecznym skrótem myślowym, bo póki co to zjawisko dotyczy prowadzonych prac poszukiwawczych, od których daleko do wydobycia. Dziś nawet nie wiemy, czy opłacalna będzie eksploatacja tych pokładów. Warto to rozgraniczać, aby nie wywoływać niepotrzebnych dyskusji, a swoją opinię o bardzo odległej perspektywie wydobycia rud cynku i ołowiu już wyraziłem. Wracając do pytania, zdecydowanie opowiadam się za wizją, która łączy te wszystkie elementy. Taką też wizję rozwoju Zawiercia zapisaliśmy w naszej „Strategii 2025 plus”, którą stworzyli przecież mieszkańcy biorący udział w szerokich, trwających ponad 2 miesiące konsultacjach. Zawiercie nazywane jest „Bramą na Jurę” i stanowi bazę wypadową do najbardziej atrakcyjnych zakątków Jury Krakowsko-Częstochowskiej. W mieście działa wiele firm wyspecjalizowanych pod kątem turystyki. Myślimy o stworzeniu w Zawierciu ścianek wspinaczkowych, aby nasze miasto jeszcze bardziej kojarzyło się z Jurą Krakowsko-Częstochowską. Pamiętając o naszym atrakcyjnym położeniu, nie zapominamy o innych walorach gospodarczych, do których bez wątpienia należy Strefa Aktywności Gospodarczej, której część włączona jest do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
 

P.A.: Tym, co zwraca uwagę w ostatnich miesiącach i latach, jest przywiązywanie wagi do pewnego całościowego „uporządkowania” miasta. Rozbudowywana jest sieć wodnokanalizacyjna, system zbiórki odpadów, w Zawierciu zaczęto uprzątać różne „dzikie” miejsca wysypywania śmieci itp. Proszę nam opowiedzieć o tym aspekcie działań władz miasta – co już udało się zrobić, jakie są problemy, a jakie plany na przyszłość?

R.M.: Zawiercie jest pięknym, zielonym miastem, choć niestety często spotykamy się z dzikimi wysypiskami śmieci, bądź po prostu ze zwykłym zaśmiecaniem. Na bieżąco sprzątamy nasze tereny, ale widocznie nie wszystkim zależy na porządku, bo gdy raz uprzątniemy dany obszar, to za jakiś czas odpady znowu się pojawiają. W minionym roku zebrano w ramach prac społecznie użytecznych niemal 1900 worków śmieci o pojemności 120 litrów, uprzątnięto 140 metrów sześciennych dzikich wysypisk. Miasto sprzątane jest systematycznie i mam nadzieję, że nowa ustawa o utrzymaniu porządku i czystości sprawi, że będzie jeszcze czyściej – szczególnie na terenach, które do miasta nie należą. Możemy także pochwalić się wysokim procentem skanalizowania miasta, które wynosi ponad 97 procent powierzchni. Środki na to zadanie udało się pozyskać z UE w 2006 r. Niestety liczba przyłączy wykonywanych w minionej kadencji była tak niska, że grozi nam zwrot prawie 100 mln zł do Brukseli. Wracając jednak do przyjemniejszych rzeczy, warto przypomnieć o oświetleniu parku Mickiewicza. W tym roku, być może nawet już w sierpniu, uda się odmienić wizerunek parku przy Ośrodku Sportu i Rekreacji, który również będzie oświetlony.


P.A.: Kolejna rzecz, która rzuca się w oczy, to poprawa estetyki miasta, co chyba najbardziej widać w Centrum. Jakie są inne plany w tej dziedzinie?

R.M.: To prawda, w ciągu ostatnich lat udało nam się odmienić wizerunek Zawiercia. Pozbyliśmy się otaczającej nas szarzyzny i odrapanych elewacji. Duża w tym zasługa licznych termomodernizacji. Z dumą patrzę dziś na przychodnię „Centrum”, wjeżdżając do miasta od strony Poręby miło popatrzeć na LO im. Żeromskiego i halę sportową, na „Kołłątaja”. Także na pozostałe placówki oświatowe: „Malczewską”, „Staszica”, „Dunikowskiego”, „Grzegorzewską”. Duży wkład w te zmiany mają również Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zawiercie” i PSS Społem – te instytucje dbają o własne mienie. Dziś Centrum miasta wygląda imponująco, szczególnie gdy kończy się remont dworca PKP. A to jeszcze nie koniec zmian w tym obszarze. Do końca roku całkowicie odmienimy także wizerunek placu Jana Pawła II, gdzie zupełnie od nowa urządzona zostanie zieleń i powstanie fontanna składająca się z 30 dysz, które ułożone zostaną w kształcie amonitu. Nie będziemy musieli już wstydzić się przed przyjezdnymi centralnej części naszego miasta.

P.A.:. Jedną z bardziej konkretnych decyzji Pana i władz miasta w obecnej kadencji jest postanowienie o budowie nowych mieszkań komunalnych i lokali socjalnych. Będzie to jedna z niewielu w ostatnich dwóch dekadach większych inwestycji mieszkaniowych w Zawierciu. Proszę o więcej szczegółów o tym pomyśle oraz o stanie jego zaawansowania.

R.M.: Wyłoniliśmy już wykonawcę – firmę DOMKAT. W ramach przedsięwzięcia przy ulicy Dożynkowej powstaną trzy bloki komunalne, a w nich lokale dla 45 rodzin. W każdym z trzech bliźniaczych budynków przewidziano 15 lokali o różnej powierzchni. „M-2”, czyli pokój plus kuchnia, będą trzy mieszkania. Nieco większych, bo dwupokojowych, będzie dwanaście. Oczywiście w każdym lokalu znajdzie się łazienka. Spośród tych 45 mieszkań najmniejsze będzie miało powierzchnię nieco ponad 29 metrów kwadratowych. Największe lokale mierzyć będą 44,5 m kw. Do budynków doprowadzone zostaną wszystkie media, wybudowane zostaną wewnętrzne drogi, powstaną parkingi. Dla nieco młodszych lokatorów przewidzieliśmy także place zabaw. W przypadku mieszkań socjalnych dla osób bardzo ubogich, jesteśmy już po przetargu, który wskazał wykonawcę dokumentacji technicznej do tego zadania. Wstępnie zakładamy budowę 50 mieszkań. Najmniejsze będzie miało około 10 metrów kwadratowych, większe mierzyć będą ok. 20 m kw. Będą to budynki parterowe, do każdego mieszkania prowadzić będzie odrębne wejście, co pozwoli wyeliminować tak zwaną powierzchnię wspólną, do której zaliczają się korytarze i klatki schodowe. Mówiąc bardziej obrazowo, będą to budynki przypominające bryłą i kształtem letniskowe bungalowy, ale oczywiście będą całoroczne i wykonane w technologii tradycyjnej, czyli murowane.

P.A..: W obecnej Pana kadencji zwraca uwagę większy nacisk na współpracę z mieszkańcami. Miasto organizuje konsultacje dotyczące gospodarki odpadami i w sprawie priorytetów rozwojowych Zawiercia, odbył się także internetowy plebiscyt na najpopularniejsze inicjatywy społeczne i kulturalne. Nawet w sprawach trudnych i kontrowersyjnych, jak groźba likwidacji szkoły w Bzowie, spotyka się Pan z mieszkańcami. Skąd takie inicjatywy?

R.M.: To mieszkańcy tworzą wspólnotę samorządową, a miasto nie jest własnością osób sprawujących władzę – dlatego często sięgamy po opinię zawiercian. Właśnie jesteśmy po zakończeniu konsultacji, które pomogą nam wybrać metodę naliczania opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Wzięło w nich udział ponad 4 tysiące osób. Chcemy korzystać z tej formy dialogu jeszcze częściej. W końcu to mieszkańcy najlepiej wiedzą, gdzie i czego potrzeba. Również „Strategię Rozwoju 2025 plus” napisali mieszkańcy, a ja oraz radni ją wykonujemy. Pewnie dlatego ten dokument wygląda tak ciekawie, bo nie jest przepisaniem pięknie brzmiących sloganów z ustawy o samorządzie gminnym. Mieszkańcy wskazali konkretne rzeczy, które powinny zostać zrobione do 2025 roku. W strategii umieszczono karty konkretnych działań – od takich, jak budownictwo komunalne i socjalne, po budowę fontann. Tak chcieli mieszkańcy, a naszym obowiązkiem jest to wdrożyć. Zresztą zachęcam mieszkańców, żeby sami dokładnie zgłębili zapisy „Strategii” i nas z jej realizacji rozliczali. Inną formą konsultacji, przeprowadzanych już w nieco węższym gronie, są comiesięczne spotkania z przewodniczącymi rad poszczególnych dzielnic, na których omawiamy konkretne problemy, jak odbiór śmieci, sprzątanie i koszenie trawników. Na takich spotkaniach rozważamy najpilniejsze potrzeby tych małych wspólnot. Są do załatwienia również sprawy trudne. Gdy pojawił się pomysł reorganizacji szkoły w Bzowie, zaczęły się protesty rodziców, mieszkańców. Dopiero przeprowadzone konsultacje przyniosły pozytywne efekty. Od razu powołano grupę negocjacyjną, ustalono zasady dialogu. Efekt tych rozmów zadowala wszystkie strony, a szkoła będzie działała nadal. Od nowego roku szkolnego znajdzie się pod opieką prestiżowej fundacji Elementarz. To pokazuje, że nie ma lepszej metody rządzenia miastem od konsultowania różnych pomysłów z mieszkańcami.

P.A.: Zaczęliśmy od Pańskiej aktywności społecznej. Tym samym tematem warto zakończyć rozmowę. Obecnie jest Pan „po drugiej stronie” – jako włodarz miasta, który współpracuje i wspiera różne organizacje pozarządowe. Dla naszych czytelników jest to temat szczególnie istotny, więc proszę nam opowiedzieć więcej o tym aspekcie polityki Prezydenta Miasta.

R.M.: Organizacje pozarządowe odgrywają szczególną rolę w funkcjonowaniu naszego państwa. Szczególnie dobrze uzupełniają działalność administracji państwowej i samorządowej. Świetnie radzą sobie z aktywizacją osób wykluczonych, z dystrybuowaniem pomocy socjalnej i humanitarnej, swoją aktywnością wspierają również wiele działań edukacyjnych, ekologicznych. W strukturach tych instytucji działają ludzie z dużą wiedzą i życiowym doświadczeniem. Wystarczy spojrzeć na Zawierciański Uniwersytet Trzeciego Wieku, który tworzą ludzie bardzo aktywni podczas swojego zawodowego życia, a którzy tej inwencji nie stracili z chwilą przejścia na rentę czy emeryturę. Dziś ich wiedza, potencjał, kreatywne myślenie są potrzebne miastu i cieszę się, że członkowie tego oraz innych stowarzyszeń wciąż pracują dla Zawiercia. Ze strony miasta staramy się możliwie szczodrze wspierać statutową działalność tych organizacji, także poprzez dotowanie przedsięwzięć organizowanych przez takie podmioty. W minionym roku na te cele przeznaczyliśmy ponad 300 tysięcy złotych. W tym roku tych środków jest więcej, bo 430 tysięcy zł, a ja jestem spokojny, bo wiem, że owe środki zostaną dobrze wykorzystane.

Artykuł archiwalny rozmowa Prezydenta Miasta Ryszarda Macha z Pawłem Abuckim o potrzebach miasta mieszkańców

Zawiercianin Lato 2012 Nr 1 (11)

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720