poniedziałek, 26 Październik 2020,
imieniny obchodzą: Lucyna, Lutosław

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Marsz Marsz Zawiercie

Marsz Marsz Zawiercie

data dodania: 2020-07-06 19:25:20

Tak w skrócie można opisać wedle relacji organizatorów wydarzenie, które odbyło się w naszym mieście 14 października.

Ponad 1200 uczestników Marszu dla Życia i Rodziny w Zawierciu, kilkadziesiąt osób zajmujących się jego organizacją, kilkoro ludzi będących inicjatorami i jeden Bóg w Trójcy, którego drugim imieniem jest przypadek  tak w skrócie można opisać wedle relacji organizatorów wydarzenie, które odbyło się w naszym mieście 14 października. Było ono możliwe dzięki połączeniu zaangażowania środowisk katolickich z różnych części miasta. 

Pomysł organizacji Marszu dla Życia i Rodziny pochodzi z zawierciańskiej parafii pod wezwaniem świętych Apostołów Piotra i Pawła. Jego realizacja przeniosła się jednak na pewien moment na poziom diecezjalny  czyli do Częstochowy  gdzie odbyło się spotkanie w Kurii z udziałem jej przedstawicieli, a także m.in. Grzegorza Nienartowicza, przewodniczącego Rady Ruchów, Stowarzyszeń i Bractw Archidiecezji Częstochowskiej. Ustalono, że w parafii przy ulicy Sienkiewicza powinno odbyć się spotkanie chętnych do udziału, aby stworzyć komitet organizacyjny.

Nie ma przypadków

„Po niedzielnej Mszy świętej o 12:00 miało odbyć się pierwsze spotkanie organizacyjne w sprawie Marszu”  relacjonuje początek przygotowań Klaudia Kozłowska, prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z parafii pod wezwaniem św. Brata Alberta. To ona dbała o promocję Marszu w Internecie, m.in. na znanym portalu społecznościowym. „Podczas ogłoszeń duszpasterskich podana została informacja o spotkania z p. Grzegorzem Nienartowiczem w sprawie Marszu. Po Mszy staliśmy: pan Grzegorz, p. Anna Panasewicz ze Szkoły Rodzenia, ks. proboszcz i ja. Patrzyliśmy, jak kolejni ludzie wychodzą, a nikt nie zostaje. W pewnym momencie do księdza proboszcza podszedł mężczyzna z córeczką” relacjonuje Klaudia. Był to Piotr Radosz. „Ksiądz Zenon ucieszył się i zapytał: Pan na to spotkanie. On odpowiedział: No nie a na jakie spotkanie Ksiądz proboszcz wyjaśnił i zaczął zachęcać go do udziału, więc ten człowiek został i poszedł z nami do salki parafialnej. Usiadł w drugim rzędzie i przysłuchiwał się temu, co mówiliśmy. W pewnym momencie zabrał głos: Słuchajcie, dziwię się w ogóle, że tu jestem, bo jestem z parafii z Borowego Pola, tutaj bywam może raz na dwa miesiące i oto trafiłem na jakieś spotkanie w sprawie Marszu dla Życia, którego tematyka jest mi zresztą bardzo bliska.. Po czym zaoferował, że pokryje koszt wydruku ulotek. A to byłoby przy naszych skromnych możliwościach finansowych sporym wydatkiem. Niby stało się to z przypadku, choć my w przypadki nie wierzymy”  opowiada Klaudia Kozłowska. W podobnym tonie wypowiadają się pozostali organizatorzy Marszu.„Ci, którzy byli zaproszeni, nie przyszli, a  niezaproszeni przybyli. Można to rozpatrywać w kategorii przypadku, ale to dla nas nie jest przypadek” mówi Grzegorz Nienartowicz z Częstochowy. Nie w  celu podkreślenia małego zaangażowania parafian są jednak te słowa. Raczej po to, żeby zwrócić uwagę na niezwykłość i  zróżnicowanie zaangażowania oraz podkreślić, że jak to określił częstochowski działacz  „gdy idea jest żywa, my za nią idziemy i jest błogosławieństwo Boże, to ludzie się znajdą”.

Z różnych stron

Ludzie rzeczywiście się znaleźli. Jak wylicza Klaudia Kozłowska: „Szkoła katolicka i uczniowie zajmowali się ulotkami, harcerze z Włodowic nieśli początkowy banner, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży z Bazyliki pompowało i rozdawało balony”. Organizacja Marszu i pozyskiwanie kolejnych sojuszników odbywały się etapami, bez szczególnie intensywnego pozyskiwania ich przez trzon organizatorów. Czasem wręcz  stosując zimową, czyli bardzo na miejscu  metaforę, przypominało to działanie kuli śnieżnej.„Jestem siostrą Piotra Radosza  opowiada Katarzyna Kania z Zawiercia.  Gdy na Mszy św. ks. proboszcz zachęcał do składania ofiar na remont kościoła, Piotr chciał złożyć swoją cegiełkę i poszedł po Mszy do księdza. A ostatecznie trafił na spotkanie organizacyjne. Później wciągnął mnie, jako swoją siostrę, do tej akcji. Z kolei ja działam w Akcji Katolickiej w Bazylice, więc przyniosłam ten pomysł do mojej wspólnoty”.Tamara Majos z Akcji Katolickiej potwierdza: „Kasia przyniosła nam informację o organizacji Marszu i nie mogliśmy się w to nie włączyć. W taki sposób zaangażowała się więc parafialna Akcja Katolicka  poprzez parafianina z Borowego Pola”. Zaangażowani w Marsz byli nie tylko liderzy i działacze zawierciańskich wspólnot parafialnych, ale także zwykli wierni. Wspomniany Piotr Radosz nie jest zrzeszony w żadnej wspólnocie katolickiej. „Zawsze tego typu akcje to dzieła częściowo spontaniczne. Angażują się w nie osoby przypadkowe, które być może już nigdy w czymś podobnym nie wezmą udziału”  mówi Grzegorz Nienartowicz.

Transcendencja


Udział w przygotowaniu Marszu dla Życia i Rodziny wzięły osoby, wspólnoty, organizacje czy klasy szkolne z różnych części Zawiercia. „Wspólne działanie było piękne. Choć Marsz został zorganizowany głównie przez środowiska skupione przy Bazylice, to nie był kojarzony tylko z tą parafią. Zaangażowali się przedstawiciele wielu parafii z dwóch dekanatów zawierciańskich. Od początku chcieliśmy kłaść nacisk na współdziałanie różnych parafii”  podkreśla Katarzyna Kania. Było ono widoczne począwszy od wspólnego przygotowywania po informacje w ogłoszeniach duszpasterskich zawierciańskich parafii. Sposób organizacji Marszu to ciekawy przykład współdziałania społecznego. Na pierwszy rzut oka można by dojść do wniosków niezbyt pozytywnych. Oto bowiem parafia p.w. św. Ap. Piotra i Pawła nie potrafiła zmobilizować swoich wiernych i wspólnot, aby zorganizować Marsz własnymi siłami. Gdy jednak przyjmie się perspektywę szerszą, dojść można do wniosku zgoła innego. Zawierciańskie środowiska katolickie są mocne wiarą, skoro ostatecznie były w stanie wspólnymi siłami doprowadzić proces przygotowawczy Marszu do udanego efektu. Pomimo mniejszych i większych problemów dali radę. Z Bożą pomocą.

Artykuł archiwalny rozmowa Pawła Kmiecika.

Zawiercianin ZIMA 2012 Nr 3 (13)

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720