niedziela, 17 Styczeń 2021,
imieniny obchodzą: Antoni, Henryk

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Konie moja pasja moje życie

Konie moja pasja moje życie

data dodania: 2020-07-08 11:41:13

Olivka Kwaśkiewicz dziewczyna, która sporo już wie oraz dąży do tego, by wiedzieć jeszcze więcej o tych cudownych zwierzętach w rozmowie z Oliwią Szastą.

Dlaczego tak wiele ludzi kocha konie. Co te zwierzęta mają takiego w sobie. Czy rzeczywiście są takie mądre, jak się mówi? Na te pytania odpowiada Olivka Kwaśkiewicz  dziewczyna, która sporo już wie oraz dąży do tego, by wiedzieć jeszcze więcej o tych cudownych zwierzętach  w rozmowie z Oliwią Szastą.

O.S.:Kiedy zaczęła się twoja przygoda z końmi.

O. K.:Jeżdżę od 5 lat, a fascynacja końmi zaczęła się rok później, gdy już zdążyłam poznać trochę te zwierzęta. Na początku fascynowały mnie inne sporty, ale gdy pierwszy raz wsiadłam na konia, poczułam, że to coś innego i chciałam nawiązać z nim silniejszą więź.

O.S.:Ale to chyba nie takie proste: podejść do konia, wsiąść na niego i po prostu pojechać. Wymaga to jakiegoś przygotowania.

O.K.:Nie da się do tego przygotować. Trzeba powoli nabierać doświadczenia podczas pracy z końmi i na pewno je obserwwać, próbować się z nimi porozumieć, bo bez tego nie da się nic zrobić. Należy pamiętać, że to my mamy być górą, a nie koń.

O.S.:A ty masz dobry kontakt ze swoim koniem.

O.K.:Sukces to porozumienie. Trzy lata pracowałyśmy z Zirą (mój koń) nad zaufaniem i wzajemnym szacunkiem. Myślę, że nasz kontakt jest bardzo dobry.

O.S.:A sama dajesz lekcje jazdy innym.

O.K.:Rok temu uczyłam jeździć dzieci oraz prowadziłam jazdy z lonżą w stajni w Rabce-Zdroju. W te wakacje zamiezam robić to samo.

O.S.:Podobno konie bardzo pomagają podbudować psychikę chorym dzieciom. Rzeczywiście te zwierzęta mają taki dobry wpływ.

O.K.:Uważam, że tak. Te dzieci czują coś więcej niż my. Kierują się intuicją. Widzą ogromne zwierzę, nic więcej. Gdy wsiadają na konia, bardzo się cieszą i słuchają poleceń. Sprawia im to dużą przyjemność.

O.S.:Wiem, że w ostatnim czasie miałaś problemy z nogą, a mimo to nadal jeździsz. Czy ta kontuzja zmieniła coś w twoim „życiu w siodle”.

O.K.: Przed tym, co się stało, bałam się brać udział w zawodach. Dopiero teraz, gdy stan mojej nogi pozwolił wrócić na siodło, zrozumiałam, że nie ma się czego bać. Zaczęłam skakać i intensywniej trenować. Przestałam przejmować się tym, że może mi się coś stać.

O.S.:Jaką jazdę najbardziej lubisz.

O.K.:Uwielbiam skoki i jazdę naturalną. Staram się to łączyć. Jak na razie wychodzi mi to.

O.S.:Trudno zajmować się własnym koniem.

O.K.:Jest to na pewno duża odpowiedzialność. Jeżeli nie ma się doświadczenia, to jest ciężko, ponieważ nie wie się w ogóle, co z tym koniem robić. Dopiero po pewnym czasie zaczęłam bawić się z nim w ziemi, wyjeżdżać w teren. Wtedy poznałam go z innej strony niż jazda na maneżu (ujeżdżalnia).

O.S.:Jak mogłabyś zachęcić czytelników, żeby odważyli się spróbować jazdy konnej albo chociaż zbliżyć się do koni.

O.SK.:Warto próbować, bo to są magiczne zwierzęta, rozumieją nasze uczucia i potrafią pocieszyć lepiej niż niejeden człowiek. Dla mnie są przyjaciółmi. Myślę, że każdy, kto spróbuje jazdy konnej, zapewne po pewnym czasie będzie miał podobne zdanie.

Artykuł archiwalny rozmowa Oliwia Szasta

Zawiercianin Lato 2013 nr 2 (15)

 

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720