niedziela, 17 Styczeń 2021,
imieniny obchodzą: Antoni, Henryk

Aktualności

A A A

Strona główna / Aktualności / Strażnicy folkloru

Strażnicy folkloru

data dodania: 2020-07-08 10:20:06

Warto go zatem kultywować lokalnie oraz promować poza regionem. Obie te rzeczy robią „Kromołowianie”.

„Wszystko zaczęło się od grupy nieformalnej, która w pewnym momenciestwierdziła, że przydałoby się zarejestrować. Dużo łatwiej działa się mając osobowość prawną”  tak o początku istnienia towarzystwa Jurajskiego mówi jego prezes, Piotr Orman. W tak sformalizowanej formie stowarzyszenie prowadzi ożywioną działalność już od 3 lat. 

Siedzimy w samochodzie i rozmawiamy. W pojeździe oprócz Piotra są jeszcze skarbnik organizacji Michał Demel oraz jej sekretarz Aleksander Kot. Członkowie stowarzyszenia Towarzystwo Jurajskie opowiadają o swoich inicjatywach. Auto jest zaparkowane obok cmentarza wojennego (nie należy mylić z kcmentarzem wojskowym) w Kotowicach, ale nie wychodzimy z niego, bo pada ulewny deszcz. Miejsce spotkania nieprzypadkowe  wiele osób zaangażowanych w działalność Towarzystwa spędza sporą część wspólnych chwil właśnie na terenie cmentarza, przy pracach renowacyjnych.

Forum jurajskie

Członkowie podkreślają specyficzny sposób utworzenia organizacji. Różnego rodzaju działania były prowadzone już wcześniej przez grupę nieformalną. Założenie TJ stanowiło jedynie prawne usankcjonowanie wspomnianej aktywności, która została podjęta przez grupę ludzi chcących zrobić coś dobrego dla lokalnej społeczności.Historia rozpoczyna się w kwietniu 2008 roku. Wówczas to grupa osób zainspirowanych pomysłem obecnego prezesa stowarzyszenia rozpoczyna prace przy renowacji kwatery wojennej na cmentarzu parafialnym w Kromołowie. Cała inicjatywa zrodziła się na internetowym Forum Jurajskim. Właśnie tam określone zostały szczegóły planowanej działalności oraz przedstawiono ideę istnienia grupy.  „Nie chcemy żadnej formalnej organizacji, bo prędzej czy później sprawozdawczość stanie się ważniejsza od działania”  pisał wówczas na Forum Piotr Orman. „Całość projektu ma być zrealizowana w formie akcji obywatelskiej lub  jak kto woli  społecznej. Pieniądze na te materiały mają być zgromadzone poprzez dobrowolne wpłaty drobnych sum, dokonywane przez zgłaszających akces do projektu. Ważniejsze od pieniędzy jest zaangażowanie i wspólna praca osób zainteresowanych odbudową kwatery”.W podobny sposób w 2009 r. przeprowadzono renowacje nagrobków z czasówi I wojny światowej na cmentarzach w Goszczy, Jangrocie, Wolbromiu i Kromołowie. Grupę nieformalną przewodzoną przez Piotra Ormana wspomagało stowarzyszenie o nazwie Tradycyjny Oddział C i K Regimentu Artylerii Fortecznej No. 2 Barna Edwarda von Beshi Twierdza Kraków. W tym czasie rozpoczęły się dyskusje na temat prawnego usankcjonowania prowadzonej działalności. W ten sposób pod koniec 2009 roku odbyły się dwa spotkania założycielskie, których efektem było złożenie wniosku o rejestrację w Krajowym Rejestrze Sądowym. 22 czerwca 2010 r. Towarzystwo Jurajskie zostało oficjalnie powołane do życia.

Spotkanie z historią

„Działamy na takiej zasadzie, że jeśli jest zgłaszany i realizowany jakiś projekt, to od początku do końca zajmuje się nim lider, który ma jego koncepcję i się nim zajmuje. Nie musi to być członek zarządu”  mówi prezes Towarzystwa Jurajskiego. Spektrum działalności jest szerokie  od turystyki aktywnej po dziedzictwo przyrodnicze i kulturowe. Jeśli ktoś podsuwa pomysł realizacji jakiegoś projektu, to automatycznie jest pierwszą osobą do zostania jego liderem”.Od początku dominującym obszarem tematycznym działań Towarzystwa jest kwestia cmentarzy wojennych z czasów I wojny światowej. Oprócz tego organizowano także wycieczki o charakterze edukacyjnym, a od grudnia ubiegłego roku rozpoczęto cykl wykładów i prezentacji o nazwie „Spotkania z historią”, które odbywały się w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Pilicy.  „Spotkania mają za zadanie przybliżać historię mniej znaną  taką, o jakiej nie sposób przeczytać w przewodnikach”  wyjaśnia Aleksander Kot. „Realizujemy je w cyklu dwumiesięcznym. Jak na razie odbyły się cztery spotkania. Staramy się, aby program spotkań był urozmaicony i żeby nie miało to wyłącznie akademickiego wykładu  ostatnio np. był pokaz tańców dworskich”.

Pamięci poległych

Nazwa cyklu pilickich spotkań poświęconych historii regionu wydaje się adekwatna dla całej działalności Towarzystwa. Pierwszym celem statutowym jest dbałość o dziedzictwo kulturowe Jury KrakowskoCzęstochowskiej. Polega on m.in. na dbałości o cmentarze wojenne. Jak jednak podkreśla sekretarz stowarzyszenia: „Nie chcemy być postrzegani jako towarzystwo, które zajmuje się wyłącznie cmentarzami”. Wtóruje mu prezes: „Jesteśmy stale otwarci na propozycje zajęcia się innymi obszarami tematycznymi. Nie działa to jednak na zasadzie »weźmy i zróbcie jeśli ktoś proponuje realizację jakichś działań, to jest także ich koordynatorem”.Jakość prowadzonych przez Towarzystwo Jurajskie prac renowacyjnych na kwaterach cmentarzy wojennych została potwierdzona w kwietniu bieżącego roku. Na cmentarzu w Kotowicach zjawili się wówczas przedstawiciele stowarzyszenia Austriacki Czarny Krzyż oraz sekretarz gminy Żarki  zdecydowano wówczas o pomocy finansowanej dla działań prowadzonych przez Towarzystwo Jurajskie.Pozorna słabość organizacji pozaządowej zajmującej się głównie jednym aspektem z szerokiego obszaru dziedzictwa kulturowego naszego regionu jest jednocześnie jej siłą.  „Często zwracamy uwagę na małe elementy w krajobrazie, które umykają władzom lokalnym. Gdy na danym terenie jest kościół, zamek i pałac, raczej nikt nie będzie myślał o przydrożnym krzyżu i kapliczce  a tego rodzaju obiekty są także bardzo ważne” mówi Aleksander Kot. Odnowienie jednego pomnika trwa około dwóch miesięcy i są one prowadzone przez profesjonalnych konserwatorów zabytków. Jednym z ważniejszych celów tych działań jest przywróce-nie świetności pomnika oraz przedłużenie jego trwałości na wiele kolejnych lat.

Przeszłość

Towarzystwo znane jest z działań na rzecz promocji wiedzy o historii hutnictwa w naszym regionie. W drugiej połowie 2011 r. jeden z członków grupy, Adam Bakalarczyk, rozpoczął starania o upamiętnienie obecności w XIX-wiecznych Pradłach wielkiego pieca hutniczego. Dzięki kontaktowi z lokalnym pasjonatem historii, Zbigniewem Kluźniakiem, dymarka, czyli piec hutniczy, zawitała również do Poręby  zaprezentowano ją podczas Festiwalu Prażonek w 2011 i 2012. Zainteresowanie Jurajskimi Dymarkami  bo taką nazwę nosiła prezentacja przygotowana na Festiwal  było spore. Również inne działania Adama Bakalarczyka zakończyły się powodzeniem  pod koniec października 2012 r. w Pradłach umieszczona została tablica informacyjna o istniejącym niegdyś w tamtym rejonie wielkim piecu hutniczym.Towarzystwo Jurajskie dba również o aktywność fizyczną swoich członków i sympatyków  w ramach działalności organizuje wycieczki rowerowe po Jurze. Odwiedzili już Smoleń, Bobolice, Pradła, Góry Bydlińskie, Siewierz oraz „wschodnie kresy jurajskie”, czyli m.in. Siedliszowice, Trzciniec i Szyce. Każda z tych wycieczek miała także edukacyjny charakter  pozwalała poznać kulturę i historię regionu.Stowarzyszenie z siedzibą w Pilicy i słowem „jurajski” w nazwie wypełnia niezwykle ważną niszę wśród obszarów aktywności organizacji pozarządowych na terenie powiatu zawierciańskiego. Choć obecnie główną jej tematyką są nekropo-lie, to również pozostała część Wyżyny Krakowsko-Częstochowskiej i jej walory krajobrazowe są eksponowane przez Towarzystwo. We wrześniu bieżącego roku Towarzystwo weźmie udział w konferencji poświęconej walorom krajobrazowym Jury. Do walorów Jury  choć tych dotyczącą działalności organizacji pozarządowych należy Towarzystwo Jurajskie. Każda inicjatywa pochodząca z Jury warta jest bowiem zainteresowania ze strony nas, mieszkańców tego obszaru.

Artykuł archiwalny rozmowa  Katarzyny Wilk . 

Zawiercianin Lato 2013 nr 2 ( 15)

 

 

 

Wydawca:

Centrum Inicjatyw Lokalnych
42-400 Zawiercie, ul. Senatorska 14

Pomóż nam rozwijać serwis:
1%

Podaruj 1% podatku
KRS: 0000215720